Czy cztery godziny matematyki w tygodniu to dużo? Cóż, klasa Vc uznała że zdecydowanie za mało i wpadła na pomysł zorganizowania Matematycznej Nocy w Szkole Nocowanka miała rozpocząć się 28 listopada o 17:30, jednak pierwsi uczestnicy zjawili się już godzinę wcześniej, aby pomóc mi w przygotowaniach. Pierwszym punktem nocowanki było oczywiście jedzenie, które piątoklasiści samodzielnie przygotowywali, ale zanim weszliśmy do kuchni, uczniowie musieli obliczyć ilości składników - powtórzyli w ten sposób działania na liczbach, ułamki i jednostki. Każda z czterech grup, przygotowała pizzę według instrukcji, odmierzając dokładnie ilości składników za pomocą wag i miarek. Podczas oczekiwania aż ciasto wyrośnie był czas na porządki w kuchni i zabawę "Jak dobrze Pani zna klasę 5c?". Gdy uczniowie byli już najedzeni przyszedł czas na matematyczny escape room- każda z 4 drużyn rozwiązywała matematyczne zadania, które schowane były w pogrążonej w ciemnościach szkole- odpowiedziami do zadań były numery sal i pomieszczeń, gdzie znajdowało się następne zadanie. Uczniowie byli bardzo zaangażowani i mimo późnej godziny biegali z góry na dół z latarkami w poszukiwaniu kolejnych zagadek. W ostatniej sali czekała na nich skrzynia skarbów, aby się do niej dostać musieli złamać szyfr- rozwiązać zagadkę logiczną. W skrzyni oprócz kluczy do szkoły czekała słodka niespodzianka. Skoro ostatnia zagadka była w sali 211 nie mogło zabraknąć małej lekcji chemii, której uczniowie przyglądali się z ciekawością i zainteresowaniem (o tej porze jeszcze takiej nie prowadziłam). Kolejnym punktem były matematyczne quizy, które na aplikacji Kahoot przygotował dla kolegów i koleżanek jeden z uczniów. Ale, nie tylko matematyką człowiek żyje prawda? Trochę wf-u o 2 w nocy jeszcze nikomu nie zaszkodziło, graliśmy w siatkówkę, koszykówkę i zbijaka. Mimo moich usilnych starań oni o 3 w nocy nadal nie byli zmęczeni, więc grali w berka i chowanego biegając po całej szkole z latarkami. Ostatni punkt to wspólny film 'Charlie i Fabryka Czekolady', po którym wszyscy, nawet największe gaduły usnęły. Kiedy po 7 zadzwonił budzik, żałowałam że nocowanka nie kończy się jednak o 9 czy 10... Podsumowując to był bardzo miło spędzony czas - nauka plus świetna zabawa to najlepsze połączenie Dziękuję wszystkim uczniom za obecność, zaangażowanie w zadania, super zabawę- obserwowanie was podczas daje wielką radość i satysfakcję. Dziękuję p. Kasi Rzeszutko za pomoc w ogarnięciu wszystkiego i wsparcie, gdy głos mi wysiadał...
Ps. Słyszałam że są plany na Matematyczną Nocowankę cz. II ... To się świetnie składa bo nie zdążyłam zrealizować wszystkich pomysłów - czas jak zwykle pędził za szybko..